Niewolnicy żywicy, cz. 2

Kolejna porcja apetycznych, małych dzieł sztuki. Zwierzęta artystycznie „zalane” żywicą.

Fot. kenglye.deviantart.com

O tym artyście pisałam już na Sztukatułce, ale przypomnijmy:

Keng Lye, zafascynowany twórczością i techniką wykorzystywaną przez japońskiego artystę Riusuke Fukahori, maluje trójwymiarowe zwierzęta „uwięzione” w miskach, wiaderkach i pudełkach.

Keng pochodzi z Singapuru, a technika, którą się posługuje, jest niezwykle czasochłonna.

Polega na nakładaniu farb na kolejne warstwy żywicy wymieszanej ze specjalnym utwardzaczem.

Dzięki układaniu obrazu na warstwach Keng Lye uzyskuje głębię, a efekt końcowy to trójwymiarowy obraz, który można oglądać pod każdym kątem.

Fot. kenglye.deviantart.com

Fot. kenglye.deviantart.com

Fot. kenglye.deviantart.com

Fot. kenglye.deviantart.com

Fot. kenglye.deviantart.com

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Niewolnicy żywicy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Niewolnicy żywicy, cz. 2

  1. Anonim pisze:

    Błłłeee… To nie sztuka, to preparaty żywych stworzeń. A ze pięknie wyglada? To nie zasługa artysty,, to obiekty są piekne.

  2. aga pisze:

    cóż…czytać ze zrozumieniem uczą w podstawówce,wystarczyło uważać na lekcjach..a dla tego artysty wielki szacunek!!! CUDA

  3. Anonim pisze:

    PIĘKNE!!! Wyglądają jak żywe, aż trudno uwierzyć że są namalowane. Ten dobór barw i dbałość o nawet najdrobniejszy szczegół pokazuje jak bardzo uzdolniony jest artysta. Tylko pozazdrościć talentu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*