Wolnoć Tomku w psycho-domku

Kategorie: Architektura, Rzeźba | Tagi: Atelier Bow-Wow, Do Ho Suh, Ernest Neto, Gelitin, Hayward Gallery, , , Los Carpinteros, Michael Beutler, Mike Nelson, Rachel Whiteread, Tobias Putrih, Tomas Saraceno, | 22 kwietnia 2011
Post

Czy wyobrażasz sobie moment eksplozji bomby we własnym mieszkaniu, beztroskie wiosłowanie po jeziorze na dachu budynku i ciekawskie łechtanie zwisających z pończoszanej gardzieli migdałów pełnych pieprzu i goździków? Kilku artystów zrealizowało w Londynie projekty psycho-domków, demaskując w nich niezbyt popularne i dające do myślenia emocje, które drzemią w podświadomości.

Na dachu jednego z budynków powstało "jezioro" z wypożyczalnią łódek - pomysł austriackiej grupy Gelitin, fot. AFP

W maju 2000 r., austriacka grupa funkcjonująca pod pseudonimem Gelitin wystawiła przez okno drewniany balkon. Artyści stanęli na nim i pozowali do fotografii. Nie byłoby w tym nic dziwnego i szczególnie oryginalnego, gdyby nie lokalizacja studia – na 91. pietrze północnej wieży World Trade Center.

 

Zdjęcia, jeśli w ogóle zostały wykonane – bo Gelitin to banda kpiarzy – zostały zrobione z helikoptera. Rok później samolot uderzył w miejsce, w którym stała czwórka artystów.

Kilka lat później grupa została zaproszona do udziału w przedsięwzięciu Hayward Gallery – „Psycho-buildings” – i wybudowała staw na dachu budynku.

"Tunel życia", Atelier Bow-Wow. Fot. AFP

Wypełnione po brzegi miejskie jezioro stało się jedynym miejscem, w którym można było jednocześnie pływać łódką i podziwiać miasto z lotu ptaka.

„Psycho-budynki – rzut oka artystów na architekturę” to wystawa, którą zorganizowano z okazji 40-lecia londyńskiej galerii. Wśród prezentowanych prac można było podziwiać m.in. pomysły Los Carpinteros, Rachel Whiteread, Atelier Bow-Wow, Gelitin, Mike’a Nelsona, Tomasa Saraceno, Michaela Beutlera, Ernesta Neto, Tobiasa Putriha i Do-Ho Suh.

Budynek Hayward Gallery szokuje w takim samym stopniu jak prezentowane wewnątrz ( i na zewnątrz) instalacje – jest czymś pomiędzy siedzibą MI5 i polskim domem handlowych z epoki głębokiego socrealu. Ostateczny efekt: betonowa hybryda z NRD-owskiego demobilu.

Psycho-domki z Hayward Gallery inspirowały, intrygowały i niepokoiły – łącząc otoczenie, w jakim funkcjonujemy z naszą podświadomością.  „Tunel życia” przygotowany przez japoński duet Atelier Bow-Wow wyglądał jak konstruktywistyczna rzeźba (zdjęcie powyżej), a światło układające się na poszczególnych płaszczyznach i wrażenie lustrzanych odbić, sprawiało, że im głębiej w tunelu, tym trudniej było go przejść.
Człowiek przemierzając ciasny korytarz, rozciągnięty między dwoma galeriami, stawał się świadomy swoich fizycznych granic, bo niektóre fragmenty tej przejściowej przestrzeni były za wąskie lub za niskie i trzeba się było do nich dostosować.

"Show room", Los Carpinteros. Fot. AFP

Wnętrze łazienki, w którym z sufitu zwisają na linkach fragmenty ścian i wyposażenia, wygląda, jakby było własnie w trakcie potężneego, rozsadzającego wnętrze wybuchu. Tu, specjalnie dla zwiedzającego, zatrzymał się czas, ukazując nieuchwytny moment eksplozji materii.

"Klatka schodowa", Do ho Suh. Fot. dezeen.com

W kontekście zamachów terrorystycznych, wojen i kataklizmów, można tę scenę odczytywać na różne sposoby. Jedno jest pewne: w chwili, gdy czytasz ten tekst, u kogoś w domu właśnie dochodzi do podobnego zniszczenia.

Łazienka została przygotowana przez kubańską grupę artystyczną Los Carpinteros.

Motyw zniszczenia pojawia się również w makiecie trzykondygnacyjnej kamienicy, wykonanej przez południowokoreańskiego artystę Do Ho Suh. W konstrukcji, która przypomina dom dla lalek, a w rzeczywistości jest autobiograficznym modelem – scaleniem rodzinnego domu z mieszkaniem, w którym przebywał w czasach studenckich – wykonanym w skali 1:5, część pomieszczeń jest całkowicie zdewastowana.

Do Ho Suh zaprezentował na wystawie jeszcze inną, o wiele bardziej abstrakcyjną instalację. Wykonana z poliestru klatka schodowa (zejście do piwnicy) wygląda bardziej jak laserowy obraz lub – jeszcze bardziej zagadkowo – jak snop światła ze statku UFO, ale to już dość swobodna interpretacja…

Tak skonstruowana wystawa zachęca do zatopienia się w poszczególnych instalacjach i doświadczenia ich w taki sposób, w jaki dziecko doświadcza rozrywki w wesołym miasteczku, angażując w to wszystkie zmysły.

"Miejsce", Rachel Whiteread. Fot. AFP

Instalacja Rachel Whiteread składała się z 200 domków dla lalek, które artystka zbierała przez 20 lat. Każdy z nich został oświetlony żarówką. Światło, które zwykle jest symbolem życia i obecności człowieka, występowało tam w postaci dość oksymoronicznej, potęgując wrażenie opustoszałego miasteczka-widma.

"Life fog frog...Fog frog", Ernesto Neto. Fot. AFP

W porowatej strukturze, podobnej do pończoszanego igloo wspartego na kościach dinozaurów wykonanych ze sklejki, zwisają dziwaczne migdałki wypełnione mrocznym granulatem, który – po wejściu do środka kopuły – okazuje się być czarnym pieprzem i goździkami.

Ernesto Neto proponuje w swojej instalacji (i ogólnie w całej swojej twórczości) architekturę zmysłów, zachęca do palpacyjnego poznawania otoczenia, dotykania i chłonięcia go wszystkimi zmysłami, bo tylko taki obraz świata jest pełny.

Tematyka tych instalacji, mimo kilku optymistycznych akcentów, była katastroficzna i odzwierciedlała niepokój i lęk, który dręczy człowieka.

Destrukcja, kataklizm, wybuch, samotność i eksplodująca materia, która tylko pozornie jest uległa wobec człowieka.

To nowatorskie włączenie architektury do ucieczki w podświadomość. W psycho-domkach ukrywamy się wraz ze swoimi obawami i emocjami. I – jak widać w tych aranżacjach – architektura nie pozostaje na te lęki nieczuła…

Więcej zdjęć zobaczycie TUTAJ.

Źródła:

Timesonline.co.uk – Psycho Buildings at the Hayward Gallery

Independent.co.uk -Psycho Buildings: Artists Take on Architecture, Hayward Gallery, London

Telegraph.co.uk – Psycho Buildings: wayward at the Hayward

Dezeen.com -Psycho buildings at the Hayward

Hayward Gallery – strona oficjalna

2 komentarze

  • nie-sioł | Kwiecień 25th, 2011 @ 10:59 am | Odpowiedz

    a już myślałem po tytule że będzie to relacja z mazurskich wakacji wybitnie antypolskiego PSYCHOPATY towarzysza Stefana Niesiołowskiego.

  • test3 | Czerwiec 11th, 2014 @ 2:47 pm | Odpowiedz

    Whats up this is somewhat of off topic but I was wanting
    to know if blogs use WYSIWYG editors or if you have to manually code with HTML.
    I’m starting a blog soon but have no coding skills so I wanted
    to get guidance from someone with experience. Any help would be greatly appreciated!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*