Gdy artysta traci pamięć

Kategorie: Rysunek i malarstwo | Tagi: Caryn Rabin, Lonni Sue Johnson, mózg, , pamięć, , | 26 września 2011
Post

Jaki wpływ na naszą kreatywność ma mózg? Czy utrata pamięci pozbawia nas zdolności artystycznych? Czy mimo ciężkiej choroby możemy zachować niepowtarzalny, charakterystyczny styl?

Fot. YouTube.com (zobacz film)

Wyobraźmy sobie sytuację, że oto jesteśmy wziętymi artystami, nasze prace doskonale się sprzedają, a prasa chętnie ozdabia nimi swoje łamy. Nazwisko jest dobrą marką, a charakterystyczną kreskę – poza kręgami artystycznymi i dziennikarskimi – rozpoznają również prominenci ze świata polityki, naukowcy, działacze ONZ. I oto nagle nasz mózg ulega uszkodzeniu i stajemy ponownie w punkcie wyjścia. Musimy nauczyć się mówić, chodzić i rozpoznawać kolory.

Co się dzieje z naszą kreatywnością i wrodzonymi, a później szlifowanymi zdolnościami artystycznymi? Jak zmienia się wrażliwość i sposób widzenia świata? Czy zostaje coś z owej, cenionej niegdyś, błyskotliwej i rozpoznawanej kreski?

Lonni Sue Johnson, fot. YouTube.com

Tak zaczyna się historia Lonni Sue Johnson opisana przez Roni Caryn Rabin na łamach „The New York Times”.

Artystka przez ponad 30 lat zajmowała się profesjonalnie rysowaniem. Jej ilustracja pojawiały  się na łamach  „The New York Times”, okładkach „The New Yorker”, „The Boston Globe”, „The Washington Post” oraz w wielu książkach, również naukowych.

W grudniu 2007 r. zachorowała na wirusowe zapalenie mózgu, w wyniku czego utraciła pamięć. Choroba zaatakowała między innymi hipokamp odpowiedzialny za zapamiętywanie informacji.

Lonni Sue musiała zacząć wszystko od nowa. Wydawało się, że zdolności artystyczne zabrała choroba…

Utrata pamięci u Johnson nie była jednak całkowita. Kobieta, mimo, że nie pamięta najważniejszych momentów swojego życia, rozpoznaje matkę. Umknął jej fakt, że przez 10 lat była mężatką, a  jej ojciec zmarł blisko 20 lat przed tym, jak choroba zaczęła niszczyć jej mózg. Rodzina odtwarza poszczególne etapy jej życia, porządkując i układając fakty w logiczny ciąg.

Lonni Sue wie już, że była kiedyś profesjonalną artystką. Wie również, że grała na skrzypcach, altówce, gitarze i pianinie, i że miała samoloty. Ba, że potrafiła nimi latać!  Była zaskoczona, gdy siostra przypomniała jej, że  miała apartament z ogrodem na Manhattanie. Zaskoczyła (ale i ucieszyła) ją również informacja, że uczyła sztuki.

Fot. YouTube.com

Powrót do działalności artystycznej był możliwy dzięki determinacji matki. To ona podjęła walkę dwa miesiące po zdiagnozowaniu u córki choroby. Na kartce narysowała zielony trójkąt i poprosiła, by dziewczyna powieliła ten kształt. Niedługo potem cała strona zapełniła się podobnymi figurami. Z czasem wokół nich pojawił się wianuszek postaci – zbliżonych do tych, jakie Lonni Sue rysowała przed chorobą.

Jeden z rysunków Lonni Sue Johnson. Fot. The New York Times

Później wystarczyła już tylko jedna kreska, by zachęcić kobietę do działania. Prosta linia stawała się bodźcem i uruchamiała w mózgu zapomniany mechanizm rysowania. Johnson aranżowała całą przestrzeń wokół  linii.

„Kiedy badacze poprosili ją o skopiowanie skomplikowanego rysunku, szybko stworzyła niemal perfekcyjną replikę. Ale nie mogła zatrzymać tego obrazu w pamięci. Gdy obrazek został schowany i poproszono ją o ponowne odtworzenie rysunku, całkowicie zapomniała, co przedstawiał” – pisze Roni Caryn Rabin na łamach „NYT”.

Kolejne zadanie polegało na przedstawieniu artystce pocztówek z reprodukcjami obrazów znanych malarzy. Włożono między nie przykłady jej własnych prac. Naukowcy byli ciekawi, jak zareaguje. Kobieta nie była w stanie rozpoznać arcydzieł światowej sztuki, ale była w stanie odgadnąć, które z nich wyszły z jej pracowni.

Lonni Sue, co jest zagadką dla naukowców, ma niezwykle bogate słownictwo i bezbłędnie nazywa przedmioty codziennego użytku, sfotografowane z nietypowej perspektywy. Potrafi układać i rozwiązywać słowne łamigłówki.

Gdy zapytano ją, dlaczego lubi rysować, odpowiedziała: „To jest wizualny język, którym można mówić do ludzi na całym świecie”.

Zobacz, co sądzą o przypadku artystki naukowcy z Johns Hopkins University:

Źródła:

The New York Times – tutaj przeczytasz przetłumaczony na język polski tekst z „NYT”

An Artist’s Journey through Amnesia – blog o artystce

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>