Koczenasza blizna po Barcelonie

Kategorie: Graffiti, Literatura | Tagi: Adam Ziemianin, bar, , Bartolomeo Koczenasz, Jerzy Gizella, , Wojciech Bellon | 25 lutego 2013
Post

„Obudziłem się nagle w Barcelonie. Pan Jasio nerwowo roznosił piwo, jak zwykle nie wydając reszty” – tak Adam Ziemianin szkicował słowami to, co dla jednych było architektonicznym nowotworem Krakowa, a dla innych – kultowym miejscem spotkań. Mimo całej towarzyszącej temu miejscu obskurady…

Fot. ZM, INTERIA.PL

Po słynnym w krakowskich kręgach artystycznych barze pozostał kadłub sąsiedniej kamienicy z blizną po „Barcelonie”.

25 czerwca 2012 r. na chropowatej cerze budynku przy skrzyżowaniu ulic Straszewskiego i Piłsudskiego wytatuowano wielkie słowa. Za tym projektem, ciekawie zresztą ingerującym we wspomnienia o osobliwej „Twierdzy Myśli Intelektualnej”, stoi Bartolomeo Koczenasz. A wszystko zostało zrealizowane w ramach Grolsch ArtBoom Festival.

Fot. ZM, INTERIA.PL

„Dla studentów mieszkających w DS Żaczek, wędrujących ulicą Manifestu Lipcowego, był to przystanek na piwo po drodze na wódkę do Żyda. Dla całej reszty było to miejsce wymiany zdań, pomysłów i poglądów. Spotykali się tu studenci prawa, poeci, malarze i cała reszta szeroko rozumianego kręgu krakowskich artystów. Byli wśród nich m.in. Antoni Potoczek, Adam Ziemianin, Bronisław Maj, Jerzy Gizella, Jan Pieszczachowicz, Krzysztof Krcha, Andrzej Warzecha czy Redaktor Czubała” – czytamy na stronie designattack.pl.

We wspomnieniach Ziemianina Barcelona pozostaje żywym miejscem odwiedzanym przez tych, którzy mieli „radosne paszporty do młodości”.

Wygląda to tak:

Fot. Bartsmiles, facebook.com/bartsmiles.photo

„Obudziłem się nagle w Barcelonie

Pan Jasio nerwowo roznosił piwo

Jak zwykle nie wydając reszty

Galaretka wieprzowa z octem

Trzęsła się ze strachu tym mocniej

Że przy drugim stoliku

Pod oknem usiadł donosiciel

Siedziałem z Wojtkiem Bellonem

Który wciąż chciał wyjechać z Barcelony

Marzyły mu się góry wiecznie żywe

Gdzie bliżej do nieba

Ale coś go trzymało przy piwie

Potem przyszedł Andrzej

Ze Zbyszkiem i Jurkiem Gizellą

Uśmiechali się stypendialnie

Wtedy jeszcze mieliśmy paszporty do młodości takie radosne”

A kim jest sam Bartolomeo Koczenasz? Artystą, fotografem, filozofem. Działaczem na rzecz uśmiechu, twórcą projektu Smiley Planet i Pierwszego Światowego Dnia Uśmiechu w Krakowie. Brzmi to może zagadkowo, ale warto zobaczyć zdjęcia, które robi (jedno załączam powyżej).

W Krakowie mieszka, kształci się, tworzy i uczy Jogi Uśmiechu.

Źródła:

Bartolomeo Koczenasz – strona artysty

Nowe artboomowe murale w Krakowie

…i to się nadaje do prasy…

2 komentarze

  • yoox gucci homme | Listopad 17th, 2014 @ 6:45 pm | Odpowiedz

    23 YEARS YOUNG. I graduated from the University of Massachusetts, Amherst. Currently attending Lesley University attaining my Masters in Fine arts.and The Allstate Hit New 52

  • mulberry roxanne fake | Listopad 21st, 2014 @ 1:14 am | Odpowiedz

    lignoalp.it

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>