<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sztukatułka &#187; readymades</title>
	<atom:link href="/index.php/tag/readymades/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sztukatulka.pl</link>
	<description>kulturalnie podejrzane</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Oct 2013 16:48:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Paparazzi w szponach sztuki</title>
		<link>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/08/25/paparazzi-w-szponach-sztuki/</link>
		<comments>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/08/25/paparazzi-w-szponach-sztuki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2011 10:51:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewelina Karpińska-Morek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[Danny Lane]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Day]]></category>
		<category><![CDATA[Ralph Brown]]></category>
		<category><![CDATA[readymades]]></category>
		<category><![CDATA[Rubens]]></category>
		<category><![CDATA[rzeźba współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[Sally Mathews]]></category>
		<category><![CDATA[Sean Henry]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Dilworth]]></category>
		<category><![CDATA[Steven Gregory]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[Tony Cragg]]></category>
		<category><![CDATA[Tycjan]]></category>
		<category><![CDATA[Venus Stone]]></category>
		<category><![CDATA[Wendy Taylor]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[Wimbledon College of Art]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sztukatulka.pl/?p=4031</guid>
		<description><![CDATA[Zestawienie haseł &#8222;rzeźba&#8221; i &#8222;Wielka Brytania&#8221; wcale nie musi równać się stopniowi nudy przypisywanej mieszance flaków z olejem. Znalazłam w rzeźbie Albionu XXI wieku  kilka, a nawet kilkanaście fantastycznych dowodów na to, że nawet flaki z olejem mogą smakować, jeśli się je odpowiednio przyprawi. I to udało się wielu współczesnym twórcom z Wysp. Nieważne, czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zestawienie haseł &#8222;rzeźba&#8221; i &#8222;Wielka Brytania&#8221; wcale nie musi równać się stopniowi nudy przypisywanej mieszance flaków z olejem. Znalazłam w rzeźbie Albionu XXI wieku  kilka, a nawet kilkanaście fantastycznych dowodów na to, że nawet flaki z olejem mogą smakować, jeśli się je odpowiednio przyprawi. I to udało się wielu współczesnym twórcom z Wysp.<br />
</strong></p>
<div id="attachment_4037" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/paparazzi.jpg"><img class="size-full wp-image-4037" src="/wp-content/uploads/2011/08/paparazzi.jpg" alt="" width="600" height="419" /></a><p class="wp-caption-text">Steven Gregory, &quot;Paparazzi&quot; (1996). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>Nieważne, czy mamy do czynienia z grupą ludzi czy ze stadem ptaków lub bydła &#8211; takie zbiorowości, w których kumuluje się siła, niosą ze sobą niepokój i nikłe szanse jednostki, która staje z nimi w konfrontacji.</p>
<div id="attachment_4039" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/schody.jpg"><img class="size-full wp-image-4039" src="/wp-content/uploads/2011/08/schody.jpg" alt="" width="300" height="364" /></a><p class="wp-caption-text">Danny Lane, &quot;Stairway&quot; (2007). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>Wykonana z brązu parada antropomorficznych kamer na nienaturalnie  długich, kondorowatych nogach (zdjęcie powyżej) wzbudza z jednej strony odrazę i  przywołuje obrazy z horrorów, a z drugiej jest odrobinę karykaturalna.  To wykoślawiony do granic możliwości portret paparazzich &#8211; migawka z  horroru oglądanego codziennie przez gwiazdy czerwonego dywanu, srebrnego  ekranu i szorstkich tabloidów.</p>
<p>Błyszczące spojrzenie soczewek starych aparatów fotograficznych i kamer, ich oko chciwie penetrujące otoczenie, podkreślają niecne zamiary obdarcia ofiary z prywatności.</p>
<p>Kolejnym skarbem brytyjskiej rzeźby współczesnej są &#8222;schody do nieba&#8221; wykonane przez Danny&#8217;ego Lane (zdjęcie po lewej).</p>
<p>Ich czytelny i symboliczny wydźwięk prowadzi w stronę skojarzenia z dosłownym muzycznym odpowiednikiem w wykonaniu Led Zeppelin lub meksykańską komedią z połowy lat 50 ubiegłego stulecia (&#8222;Subida al cielo&#8221;).</p>
<p>Lane wykonał kolejną reinkarnację utartej zbitki słownej. W jego wykonaniu schody do nieba to metafora życiowej, śliskiej ścieżki.</p>
<p>Dzięki zastosowanym materiałom wydaje się, że po schodach płynie woda. Wraz ze zmianą natężenia światła słonecznego, szklana powierzchnia odbija promienie słoneczne, tworząc z rzeźby połyskującą konstrukcję.</p>
<div id="attachment_4032" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/imalive.jpg"><img class="size-full wp-image-4032" src="/wp-content/uploads/2011/08/imalive.jpg" alt="" width="600" height="396" /></a><p class="wp-caption-text">Tony Cragg, &quot;I&#39;m alive&quot;. Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>Tony Cragg to kolejny rzeźbiarz, którego biorę pod lupę &#8211; wraz z jego  obłą, przecinającą powietrze wijącą się bryłą rzeźbą &#8222;I&#8217;m Alive&#8221;.</p>
<p>Rzeźba &#8222;I&#8217;m Alive&#8221; wykonana z nierdzewnej stali jest metaforą ruchu i  witalności i perfekcyjnym odbiciem tytułu (i przy okazji perfekcyjnym  odbiciem scenografii, w jakiej się znajduje).</p>
<div id="attachment_4041" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/01.jpg"><img class="size-full wp-image-4041" src="/wp-content/uploads/2011/08/01.jpg" alt="" width="300" height="359" /></a><p class="wp-caption-text">Steve Dilworth, &quot;Venus Stone&quot; (2008). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>Jest prosta, a jej poskręcany korpus &#8211; mimo skomplikowanej formy i lustrzanej powierzchni &#8211; jest bardzo naturalny.</p>
<p>&#8222;Venus Stone&#8221; (po lewej) to rzeźba wykonana z czarnego chińskiego granitu. Ma w  Polsce swoją  starszą siostrę, oficjalnie funkcjonującą pod nazwą Pomnika  Czynu  Rewolucyjnego, a nieoficjalnie&#8230; (poszukajcie w sieci wpisując  &#8222;to nie  kit żaden, ani żadna lipa&#8221;).</p>
<p>Okryta niesławą siostra &#8222;Kamienia Venus&#8221; znajduje się w samym centrum Rzeszowa.</p>
<p>&#8222;Venus Stone&#8221; przywodzi na myśl inną, kojarzoną z płodnością figurę &#8211; Wenus z Willendorfu (z okresu paleolitu) &#8211; ten słynny obraz płodności ze schematyczną twarzą i podkreślonymi udami, brzuchem i piersiami &#8211; atrybutami kobiety-matki.</p>
<p><a href="http://www.aeiou.at/aeiou.encyclop.data.image.v/v136200a.jpg" target="_blank">Zobacz</a>, jak wygląda Wenus z Willendorfu.</p>
<p>Wracamy na chwilę to Tony&#8217;ego Cragga. Znalazłam drugą rzeźbę (&#8222;Spill&#8221;), na którą warto zwrócić uwagę.</p>
<p>Zanim artysta trafił do Wimbledon College of Art, pracował jako asystent w laboratorium w Liverpoolu.</p>
<p>To doświadczenie odbiło się w wielu jego pracach, w których pełnymi garściami czerpał z &#8222;laboratoryjnej geometrii&#8221;.</p>
<p>I tak w rzeźbie &#8222;Spill&#8221; (poniżej) wykorzystał kolbę, element tzw. łaźni  laboratoryjnej (naczynia do podgrzewania lub chłodzenia cieczy).  Naczynie to &#8211; pozbawione niezbędnej podstawy &#8211; wywróciło się, a  zawartość wyciekła na ścieżkę, po której chodzą odwiedzający to miejsce spacerowicze.</p>
<div id="attachment_4034" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/0.jpg"><img class="size-full wp-image-4034" src="/wp-content/uploads/2011/08/0.jpg" alt="" width="600" height="449" /></a><p class="wp-caption-text">Tony Cragg, &quot;The Spill&quot;. Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>W normalnych, laboratoryjnych warunkach miska wypełniona medium grzejnym powinna się znajdować w metalowych  uchwytach nad palnikiem Bunsena - tak, by zawartość mogła zostać  odpowiednio podgrzana. Tu artysta zachował się niezgodnie z zasadami BHP, narażając na zbyt namacalny kontakt ze sztuką przypadkowych przechodniów.</p>
<p>Prace Cragga są pełne igraszek z różnymi rodzajami rzeczywistości i ta rzeźba nie jet wyjątkiem.</p>
<div id="attachment_4101" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/03.jpg"><img class="size-full wp-image-4101" src="/wp-content/uploads/2011/08/03.jpg" alt="" width="300" height="329" /></a><p class="wp-caption-text">Ralph Brown, &quot;La Sposa&quot; (1999). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>&#8222;La Sposa&#8221; wykonana przez Ralpha Browna (po lewej) wydaje się być młoda kobietą,  ukrywającą nagie ciało pod białym materiałem. Ten akt &#8211; dzięki  zastosowaniu sprytnej przykrywki &#8211; jest bardziej zmysłowy, niż mógłby  być w wersji dosłownej. Przywodzi na myśl częściowo okryte akty Tycjana  i Rubensa lub greckie i rzymskie rzeźby antyczne.</p>
<p>W lesie wydaje się być nimfą, widmem, reminiscencją człowieka&#8230;</p>
<p>Od poetyckiej metafory pozwolę sobie przeskoczyć to mniej subtelnego, bo realistycznego obrazu &#8211; psychologicznego portretu bywalców pubu.</p>
<p>Rzeźby Paula Daya niezmiennie opowiadają o masach &#8211; gromadach ludzi krążących jak sępy wokół swoich przyjemności. To trafne studia psychologii społecznej.</p>
<p>W &#8222;Sunday Sport&#8221; Day przedstawił zatłoczony lokal z widownią pijących, których wzrok skupiony jest na telewizorze.</p>
<p>Pub jest widziany z góry, a pijący napawają się chwilą wytchnienia. Rozemocjonowani mężczyźni wśród znudzonych kobiet, kufle pełne kwiatów chmielu, powietrze ciężkie od papierosowego dymu. I to wszystko czuje się w rzeźbie Paula Daya.</p>
<p>To studium ludzkiej natury, karykatura, pamflet&#8230; Ale z pewnością Day nie nadaje swojej scenie rysów kreskówki. Skupia się na detalach i realistycznie oddaje postaci.</p>
<p>Rzeźba nawiązuje do sztuki XIX wieku, ale temat jest bardzo współczesny. To jak zdjęcie z niejednego brytyjskiego pubu.</p>
<div id="attachment_4098" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/02.jpg"><img class="size-full wp-image-4098" src="/wp-content/uploads/2011/08/02.jpg" alt="" width="600" height="449" /></a><p class="wp-caption-text">Paul Day, &quot;Sunday Sport&quot; (2001). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>I jeszcze kilka przykładów:</p>
<div id="attachment_4126" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/04.jpg"><img class="size-full wp-image-4126" src="/wp-content/uploads/2011/08/04.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><p class="wp-caption-text">Sean Henry, &quot;Lying man&quot; (2004), fot. sculpture.org.uk</p></div>
<div id="attachment_4128" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/4.jpg"><img class="size-full wp-image-4128" src="/wp-content/uploads/2011/08/4.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><p class="wp-caption-text">Wendy Taylor, &quot;Sycamore&quot; (2006). Fot. sculpture.org.uk</p></div>
<div id="attachment_4129" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/08/05.jpg"><img class="size-full wp-image-4129" src="/wp-content/uploads/2011/08/05.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a><p class="wp-caption-text">Sally Mathews, &quot;Wolf&quot; (2001), fot. sculpture.org.uk</p></div>
<p>Jeśli chcecie zobaczyć więcej ciekawych, brytyjskich rzeźb współczesnych, kliknijcie <a href="http://www.sculpture.org.uk/" target="_blank">TUTAJ.</a></p>
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<p><a href="http://www.sculpture.org.uk/" target="_blank">British Sculpture in the 21st century</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/08/25/paparazzi-w-szponach-sztuki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tajemnica zgiętej trumny</title>
		<link>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/30/tajemnica-zgietej-trumny/</link>
		<comments>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/30/tajemnica-zgietej-trumny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Mar 2011 13:31:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewelina Karpińska-Morek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>
		<category><![CDATA[Rysunek i malarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Marcel Duchamp]]></category>
		<category><![CDATA[readymades]]></category>
		<category><![CDATA[René Magritte]]></category>
		<category><![CDATA[surrealizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sztukatulka.pl/?p=1005</guid>
		<description><![CDATA[Magritte podlewa świat ekonomistami w melonikach. Gdy wszyscy spodziewają się, że po takim deszczu w warzywniaku będzie można kupować akcje, zasłania twarz jabłkiem i bezdusznie się śmieje. Pyka wyimaginowaną fajkę i chowa Maneta do zgiętej trumny. Deszcz mężczyzn w melonikach, biznesmeni zawieszeni w przestrzeni, czy grad ekonomistów lecący w stronę nieba? Trudno powiedzieć. Ta surrealistyczna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Magritte podlewa świat ekonomistami w melonikach. Gdy wszyscy spodziewają się, że po takim deszczu w warzywniaku będzie można kupować akcje, zasłania twarz jabłkiem i bezdusznie się śmieje. Pyka wyimaginowaną fajkę i chowa Maneta do zgiętej trumny.<br />
</strong></p>
<div id="attachment_1015" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/golconda.jpg"><img class="size-full wp-image-1015" src="/wp-content/uploads/2011/03/golconda.jpg" alt="" width="600" height="412" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Golkonda&quot;, René Magritte. Fot. Agencja FORUM</p></div>
<p>Deszcz mężczyzn w melonikach, biznesmeni zawieszeni w przestrzeni, czy grad ekonomistów lecący w stronę nieba? Trudno powiedzieć.</p>
<div id="attachment_1017" class="wp-caption alignright" style="width: 260px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/00349060.jpg"><img class="size-full wp-image-1017" src="/wp-content/uploads/2011/03/00349060.jpg" alt="" width="250" height="321" /></a><p class="wp-caption-text">René Magritte z żoną Georgette Berger, ok. 1922 r. Fot. Agencja FORUM</p></div>
<p>Ta surrealistyczna &#8222;tapeta&#8221; z układanką mężczyzn po prostu bawi oko. Wyzywa wyobraźnię na pojedynek, a twórca otwiera interpretacyjną furtkę.</p>
<p>Przy okazji, z reklamą którego banku kojarzy się Wam ten obraz?</p>
<p>Niedawno pisałam o Duchampie i jego &#8222;readymades&#8221; (<a href="/index.php/2011/03/25/gdyby-babcia-miala-wasy/" target="_blank">&#8222;Gdyby babcia miała wąsy&#8221; &#8211; zobacz</a>). Magritte oddaje się podobnym zabawom.</p>
<p>Maluje zwykłe przedmioty i daje im nowe życie, zmieniając ich dotychczasowe funkcje.</p>
<p>To, co widać na jego obrazach, jest jedynie reprezentacją rzeczywistości. Tak więc fajka ze słynnego obrazu &#8222;Zdradliwość obrazów&#8221; w rzeczywistości nią nie jest, choć dalibyśmy głowę&#8230;</p>
<p>Dojście do takiego wniosku ułatwia zdanie umieszczone pod wyobrażeniem fajki: &#8222;Ceci n’est pas une pipe&#8221; (&#8222;to nie jest fajka&#8221;).</p>
<p>Argumentem, którego obalić się nie da, jest fakt, że owego przedmiotu nie możemy nabić tytoniem i zapalić.</p>
<p>I ciężko z tym polemizować&#8230;</p>
<div id="attachment_1031" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/0020062_H.jpg"><img class="size-full wp-image-1031" src="/wp-content/uploads/2011/03/0020062_H.jpg" alt="" width="600" height="411" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Zdradliwość obrazów&quot;, René Magritte. Fot. Agencja FORUM</p></div>
<p>Natalia Budzyńska w swoim tekście <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZK/rene_margitte.html" target="_blank">&#8222;Surrealizm bez emocji&#8221;</a> (&#8222;Przewodnik Katolicki&#8221;) zarzuca Magritte&#8217;owi, że jego obrazy, przesycone filozofią, stały się &#8222;przeintelektualizowane, chłodne, niewzruszające, żeby nie powiedzieć puste&#8221;.</p>
<div id="attachment_1011" class="wp-caption alignleft" style="width: 243px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/magritte.jpg"><img class="size-full wp-image-1011" src="/wp-content/uploads/2011/03/magritte.jpg" alt="" width="233" height="335" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Gwałt&quot;,  René Magritte. Fot. AFP</p></div>
<p>Choć nie są to obrazy, które wypełniają wnętrza słońcem, jak impresjonistyczne pejzaże, zarzucanie im chłodu, pustki czy przeintelektualizowania, jest &#8211; moim zdaniem &#8211; oceną na wyrost. I czy każde dzieło jest obarczone jarzmem katharsis?</p>
<p>Obrazy Magritte&#8217;a są wciągające i zmuszają do myślenia &#8211; nawet wtedy, gdy nie zna się jego filozofii i intencji. Ja się daję wciągnąć w tę grę, choć prywatnie nie przepadam za jego twórczością. Ale lubię zagadki, a pan Magritte dostarcza ich całe mnóstwo.</p>
<p>&#8222;Dzisiaj można zastanowić się, czy sztuka Margritte&#8217;a, wierna surrealistycznym  manifestom, ma coś do powiedzenia, czy jest jedynie zwykłym naciąganiem niezbyt  zdolnego malarza&#8221; &#8211; pisze Natalia Budzyńska.</p>
<p>Czy sztukę można oceniać jedynie po stopniu jej zbieżności z manifestami i zdolnością do &#8222;mówienia czegoś wielkiego&#8221;. Uważam, że nie.</p>
<p>Czasem sztuka jest zabawą, kpiną, szyderą, ilustracją, a znawcy na siłę próbują doszukiwać się znaczeń. Ale trzeba im wybaczyć, też z czegoś muszą żyć;)</p>
<p>Dla przykładu: trumna niekoniecznie musi konotować tak ponure skojarzenia jak śmierć. Na poniższym zestawieniu zobaczycie dwa obrazy: pierwowzór, jakim jest &#8222;Balkon&#8221; Maneta i &#8222;Perspektywę&#8221; &#8211; wizję Rene Magritte&#8217;a.</p>
<p>Naiwnością byłoby twierdzenie, że oto zjawia się przed nami widmo śmierci i wszyscy skończymy w takich pudełkach.</p>
<p>Magritte wprowadza podwójny typ deformacji &#8211; zamienia osoby na trumny i dodatkowo jedną z nich wygina na potrzeby wiernego odwzorowania kompozycji.</p>
<div id="attachment_1042" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/obr.jpg"><img class="size-full wp-image-1042" src="/wp-content/uploads/2011/03/obr.jpg" alt="" width="600" height="373" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Perspektywa&quot;, René Magritte (L), &quot;Balkon&quot;, Édouard Manet (P), fot. Agencja FORUM</p></div>
<p>Jak zauważają Piotr Markiewicz i Piotr Przybysz w <a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~insfil/P_Przybysz/pdf/Neuroestetyka/4NeuroestAspekKomWizual.pdf" target="_blank">&#8222;Neuroestetycznych aspektach komunikacji wizualnej i wyobraźni&#8221;</a>, wprowadzenie trumny w jej najbardziej popularnym kształcie &#8222;zakłóciłoby relacje przestrzenne pierwowzoru&#8221;. Dzięki dogięciu rekwizytu do potrzeb, dochodzi do zaalarmowania systemów pamięciowych odbiorcy- jest to dodatkowy bodziec, który ułatwia skojarzenie obrazu Magritte&#8217;a z pierwowzorem.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka wygląda to na skomplikowaną tezę, ale w gruncie rzeczy chodzi o bardzo prosty mechanizm skojarzeń. Oczywiście, żeby rozwikłać &#8222;zagadkę&#8221; malarza, trzeba znać obraz Maneta.</p>
<p>Ciekawy to zabieg &#8211; pobudza pamięć semantyczną i rozwija bazę skojarzeń. Dobija się w typowy dla surrealistów sposób do podświadomości.</p>
<p>Ale to nie Magritte jest ostatnim ogniwem łańcucha. Gdyby się komuś wydawało, że wykorzystanie czyjegoś dzieła sztuki do własnych celów &#8211; tak jak to zrobił Magritte z obrazem Maneta &#8211; jest nie w porządku, to uspokajam: Magritte też tego doświadczył.</p>
<p>Jego obrazy zostały przywołane w przygodowej grze komputerowej. Co ciekawe &#8211; wymyślonej przez Polaka.</p>
<div id="attachment_1021" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/gra.jpg"><img class="size-full wp-image-1021" src="/wp-content/uploads/2011/03/gra.jpg" alt="" width="600" height="346" /></a><p class="wp-caption-text">Fragment gry &quot;Magritte&quot;</p></div>
<p>Jej akcja dzieje się we Wrocławiu, a raczej jego odbiciu  funkcjonującym w  alternatywnej rzeczywistości stworzonej na  podobieństwo obrazów słynnego  belgijskiego malarza. Sztuka przeplata  się z architekturą i historią miasta.</p>
<p>Jak zapewnia twórca, projekt miał za zadanie udowodnić, że można się  uczyć przez rozrywkę &#8211; zgodnie z myślą Johana Huizingi, autora &#8222;Homo  ludens. Zabawa jako źródło  kultury&#8221;.</p>
<p>Celem Marcina Drewsa było pokazanie, że prostą edukacyjną grę  przygodową jest w stanie stworzyć, na potrzeby własnej pracy z  młodzieżą, nauczyciel, który nie zna języka programowania.</p>
<p>I nie trzeba wciskać na siłę szkolnych interpretacji, które lądują na kartkach zeszytów z pominięciem procesu myślenia. Bo to, co pojawia się na papierze w formie zdań, niekoniecznie jest prawdziwe. Zgodnie z filozofią Magritte&#8217;a to jedynie wyobrażenie cudzych poglądów. Nie musimy w nie wierzyć &#8211; podobnie jak w fajkę. Magritte przeciśnięty przez cudzą wyobraźnię staje się tym, co widzisz poniżej&#8230;</p>
<div id="attachment_1087" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/03-01-This-Is-Not-Magritte.jpg"><img class="size-full wp-image-1087" src="/wp-content/uploads/2011/03/03-01-This-Is-Not-Magritte.jpg" alt="" width="600" height="402" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;To nie jest Rene Magritte&quot;, fot. geroimenko.com</p></div>
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<p><a href="http://www.artscenecal.com/ArticlesFile/Archive/Articles2006/Articles1206/RMagritteA.html" target="_blank">Jody Zellen, <em>Rene Magritte</em></a><strong><br />
</strong></p>
<p><a href="http://www.staff.amu.edu.pl/~insfil/P_Przybysz/pdf/Neuroestetyka/4NeuroestAspekKomWizual.pdf" target="_blank">Piotr Markiewicz, Piotr Przybysz, <em>Neuroestetyczne aspekty komunikacji wizualnej i wyobraźni</em></a></p>
<p><a href="http://www.masterworksfineart.com/inventory/3125" target="_blank">Rene Magritte,  Lithograph, <em>Golconde (Golconda), 1953</em></a></p>
<p><a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZK/rene_margitte.html" target="_blank">Natalia Budzyńska<em>, Surrealizm bez emocji, &#8222;Przewodnik Katolicki&#8221;</em></a></p>
<p><strong>Polecam:</strong></p>
<p><a href="http://project2.art.pl/magritte/gra.html" target="_blank">Gra komputerowa Magritte</a></p>
<p><a href="http://www.magrittemuseum.be/code/en/index1.htm" target="_blank">Wirtualne Muzeum Magritte&#8217;a</a></p>
<p><a href="http://latajacapyza.blox.pl/2009/01/Pan-Magritte.html" target="_blank">Pan Magritte &#8211; Blog Latającej Pyzy</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/30/tajemnica-zgietej-trumny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdyby babcia miała wąsy</title>
		<link>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/25/gdyby-babcia-miala-wasy/</link>
		<comments>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/25/gdyby-babcia-miala-wasy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Mar 2011 18:21:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewelina Karpińska-Morek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Performance]]></category>
		<category><![CDATA[Rysunek i malarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeźba]]></category>
		<category><![CDATA[dadaizm]]></category>
		<category><![CDATA[Gioconda]]></category>
		<category><![CDATA[kubizm]]></category>
		<category><![CDATA[Leonardo da Vinci]]></category>
		<category><![CDATA[Marcel Duchamp]]></category>
		<category><![CDATA[Mona Lisa]]></category>
		<category><![CDATA[readymades]]></category>
		<category><![CDATA[surrealizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sztukatulka.pl/?p=839</guid>
		<description><![CDATA[Wąsy są teraz modnym tematem, więc mam argument, by przywołać słynną Giocondę z zarostem oraz kpiarza Duchampa i rozwikłać zagadkę tajemniczego tytułu &#8222;L.H.O.O.Q.&#8221;. Oryginalny obraz &#8211; ten namalowany przez Leonarda da Vinci (zobacz) &#8211; przedstawia postać, której uśmiech został gromadnie okrzyknięty &#8222;najbardziej zagadkowym&#8221;. Snuto więc domysły, a zgadywanie, kto został uwieczniony na drewnie topoli i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wąsy są teraz modnym tematem, więc mam argument, by przywołać słynną Giocondę z zarostem oraz kpiarza Duchampa i rozwikłać zagadkę tajemniczego tytułu &#8222;L.H.O.O.Q.&#8221;.</strong></p>
<div id="attachment_843" class="wp-caption alignnone" style="width: 610px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/topfoto_0742076.jpg"><img class="size-full wp-image-843" src="/wp-content/uploads/2011/03/topfoto_0742076.jpg" alt="" width="600" height="444" /></a><p class="wp-caption-text">L.H.O.O.Q., Marcel Duchamp. Fot. Agencja FORUM</p></div>
<p>Oryginalny obraz &#8211; ten namalowany przez <strong>Leonarda da Vinci</strong> (<a href="http://www.elrelojdesol.com/interactive-paintings/mona-lisa.html" target="_blank">zobacz</a>) &#8211; przedstawia postać, której uśmiech został gromadnie okrzyknięty &#8222;najbardziej zagadkowym&#8221;.</p>
<p>Snuto więc domysły, a zgadywanie, kto został uwieczniony na drewnie topoli i co spowodowało ów grymas na twarzy, stało się zajęciem dla historyków i domorosłych detektywów sztuki na długie lata.</p>
<p>Jeśli to portret Lisy Gherardini (żony kupca o nazwisku Giocondo), to zleceniodawca mógł mieć powody do zazdrości, bo spojrzenie kobiety jest szczególne&#8230;</p>
<p>Jeśli to autoportret <strong>da Vinci</strong>, bo i takie tezy się pojawiały, to dlaczego z twarzą kobiety? Jeśli to wytwór wyobraźni malarza, to po co historycy sztuki tracą czas na popularyzowanie swoich wersji?</p>
<p>Równie zagadkowy jest tytuł słynnej Giocondy z wąsami, autorstwa <strong>Marcela Duchampa</strong> &#8211; <em>L.H.O.O.Q. </em>Jeśli zostanie odczytany po francusku, to będzie mu towarzyszyć wstępujący na twarz czytającego rumieniec;)</p>
<div id="attachment_841" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/font.jpg"><img class="size-full wp-image-841" src="/wp-content/uploads/2011/03/font.jpg" alt="" width="300" height="325" /></a><p class="wp-caption-text">&quot;Fontanna&quot;, Marcel Duchamp. Fot. AFP</p></div>
<p>To fonetyczna zabawka <strong>Duchampa</strong>. Artysta ukrył pod tymi literami zdanie &#8222;Elle a chaud au cul&#8221;<em> </em>, które oznacza dosłownie &#8222;ona ma gorący tyłek&#8221;. I to jest dopiero wyzwanie dla nałogowych interpretatorów. A może wskazówka&#8230; Wulgarne określenie kobiety, czy zwrócenie uwagi na rzekomy homoseksualizm da Vinci?</p>
<p>Pomysły <strong>Duchampa</strong> są luźno splecionym z kubizmu, surrealizmu i dadaizmu warkoczem. Więcej w nich humoru, konceptu i prowokacji, niż tradycyjnie pojętego procesu tworzenia.</p>
<p>Najlepszym dowodem na takie podejście do tworzenia są tzw. &#8222;readymades&#8221;, czyli najzwyklejsze przedmioty przedstawiane jako dzieła sztuki. Jeden z przykładów tej dość szczególnej &#8222;twórczości&#8221; mamy po lewej.</p>
<p>Wystarczyło awansować pisuar do rangi &#8222;Fontanny&#8221;, by 500 znanych i cenionych ludzi kultury nazwało go &#8222;najbardziej wpływowym dziełem sztuki XX wieku&#8221;.</p>
<p>Szaleńcy, klakierzy, znawcy sztuki, czy ludzie z poczuciem humoru? Oceńcie sami.</p>
<p>Poza &#8222;Fontanną&#8221; w zbiorze osobliwych &#8222;readymades&#8221; znalazły się również  takie konstrukcje jak &#8222;Koło rowerowe&#8221; (osadzone na taborecie koło  rowerowe &#8211; pierwsza kinetyczna rzeźba), &#8222;Szufla do śniegu&#8221; i &#8222;Suszarka do butelek&#8221;.</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że do odbioru prac <strong>Duchampa</strong> jest potrzebny dość spory dystans i bogata wyobraźnia.</p>
<p>W tych eksperymentach ze sztuką i nadawaniu nowych znaczeń starym przedmiotom artysta miał swój cel. Chciał nauczyć ludzi patrzenia nie oczami, a intelektem.</p>
<p>Jego &#8222;readymades&#8221; były w istocie rzeczy prowokacyjnym eksperymentem, który miał doprowadzić do powstania nowego rodzaju sztuki &#8211; takiej, na którą się nie patrzy, ale w której &#8211; poprzez proces myślenia &#8211; się uczestniczy.</p>
<div id="attachment_857" class="wp-caption alignright" style="width: 265px"><a href="/wp-content/uploads/2011/03/pila.jpg"><img class="size-full wp-image-857" src="/wp-content/uploads/2011/03/pila.jpg" alt="" width="255" height="232" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. understandingduchamp.com</p></div>
<p>Udało się?</p>
<p>Zanim odpowiecie sobie na to pytanie, rzućcie okiem na zdjęcie po prawej i zastanówcie się, jaką inną rolę mógłby pełnić przedmiot, który zwykle jest brzeszczotem piły&#8230;</p>
<p>Skojarzenie, jakie wykorzystał <strong>Duchamp</strong>, nie jest zbyt skomplikowane. &#8222;Dzieło&#8221; nosi bowiem tytuł &#8222;Grzebień&#8221;.</p>
<p>Często przedmiotom tym &#8211; o oczywistych skojarzeniach &#8211; towarzyszyły pozbawione sensu opisy i abstrakcyjne tytuły.</p>
<p>I tak piła, która w wyobraźni zamienia się w grzebień, miała na odwrocie napis &#8222;Trzy lub cztery krople z wysokości nie mają nic z dzikości&#8221;. O co mogło mu chodzić? Pewnie o nic. Duchamp po prostu lubił wprowadzać ludzi w stan zakłopotania, a tym samym mobilizować ich do uruchomienia zastanej wyobraźni i udania się na wyprawę w zakamarki podświadomości.</p>
<p>Dla <strong>Duchampa</strong> było oczywiste, że sztuka pojawia się tam, gdzie intencja autora krzyżuje się z reakcją odbiorcy. W tym rozumieniu dzieło sztuki nie ma racji bytu bez zaangażowania w proces tworzenia drugiej osoby, będącej obserwatorem.</p>
<p>To ciekawa nobilitacja odbiorcy. Artysta rzuca składniki, odbiorca gotuje według własnych smaków i potrzeb. Warto więc w konfrontacji ze sztuką gdybać, nawet jeśli te interpretacje wydają się czasem niedorzeczne i nierealne.</p>
<p>Co by było, gdyby babcia miała wąsy? <strong>Duchamp</strong>.</p>
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<p><a href="http://www.marcelduchamp.org/symposium/article1letter.html" target="_blank">Rhonda Roland Shearer, Stephen Jay Gould, <em>Duchamp&#8217;s L.H.O.O.Q.</em></a></p>
<p><a href="http://www.understandingduchamp.com/" target="_blank">Making sense of Marcel Duchamp</a></p>
<p><a href="http://www.leonardo-da-vinci-biography.com/leonardo-da-vinci-mona-lisa.html" target="_blank">The Leonardo Da Vinci <em>Mona Lisa</em></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sztukatulka.pl/index.php/2011/03/25/gdyby-babcia-miala-wasy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
