Mikroblokowiska

Evol urozmaica banalną przestrzeń miejską. Z jej geometrycznych elementów buduje mikroświat – maleńkie blokowiska, które normalnie – w skali 1:1 – straszą ciężką bryłą, a w wersji mini – potrafią nawet zachwycić…

Fot. evoltaste.com

Evol jest  niemieckim artystą. Żyje i tworzy głównie w Berlinie.

Jest znany przede wszystkim dzięki mikroblokowiskom. Wykorzystuje wszystkie, dostępne w miejskiej przestrzeni geometryczne kształty – skrzynki elektryczne, betonowe donice, kosze na śmieci – i tworzy z nich miniaturowe budynki.

Podstawowym materiałem „budowlanym” jest papier, a niezbędnymi do jego obróbki narzędziami: drukarka i nożyczki.

Evol drukuje powtarzalne wzory, starannie je wycina, a następnie umieszcza na szarych i odrapanych powierzchniach.

Efekty pracy artysty poniżej…

Fot. evoltaste.com

Fot. streetartutopia.com

Fot. evoltaste.com

Fot. evoltaste.com

Fot. evoltaste.com

Źródła:

Evol – strona artysty

Ten wpis został opublikowany w kategorii Architektura, Street art i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Mikroblokowiska

  1. Arn pisze:

    Nowa Huta rulezzz:) Świetny pomysł na miejski makijaż… Dobrze przykrywać to, co brzydkie tym, co ciekawe i niebanalne.

    • RT pisze:

      Jak można się chwalić, że się mieszka w Nowej Hucie? Ja tego nie rozumię…

      • Kaari pisze:

        Ja jestem dumna z tego, że jestem z Nowej Huty. Niewiele innych miejsc ma podobny klimat. Trzeba mieć tylko otwarte oczy i umieć poczuć to miejsce.

        • TomekR pisze:

          Ja też! Nowa Huta to fantastyczne miejsce. Jeśli ktoś uważa, że jest to miejsce poza Krakowem i wrzód na ciele tak zacnego miasta, to znaczy, że nigdy tu nie był i nie zwiedzał nowohuckich zakamarków, nie był w nowohuckich teatrach, muzeum PRL-u, sędziwym kinie Sfinks i wielu innych, ciekawych miejscach. Ta dzielnica ma naprawdę dużo do zaoferowania.

      • agnieszka pisze:

        jasne, najlepiej powiedzieć, że się jest z Krakowa. To właśnie mała mentalność Polaków, wstydźmy się miejsca, w którym mieszkamy. BEZNADZIEJA

  2. migo pisze:

    Świetny pomysł! Jak łatwo można ukryć brzydotę:)

  3. Błażej pisze:

    Super. Ze zwykłych nieciekawych obiektów infrastruktury miejskiej można zrobić ciekawe dzieła sztuki. W tym przypadku miniaturki bloków. Brawo dla autora. Teraz i w naszym kraju mogliby się znaleźć naśladowcy. Do dzieła polscy artyści uliczni:)

  4. zaq pisze:

    to zdjęcie z donicą wymiata. ten „blok” ma nawet mini graffiti. świetne

  5. esteta pisze:

    Pety na chodniku w Niemczech? A mówili że tak czyściutko tam …

  6. Anonim pisze:

    pomysł chyba nie nowy widziałem coś takiego w stavanger no chyba że to ww artysta tam bawił 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*