Adam Szymczyk Superstar

Kategorie: Rozmaitości | Tagi: "Dadaizm - sztuka i anty-sztuka", Adam Szymczyk, awangarda, Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, , Elena Filipovic, Galeria Foksal, Hans Richter, , Tadeusz Kantor, | 15 czerwca 2011
Post

Znany na całym świecie Polak – chłodny i awangardowy ryzykant, łowca młodych talentów. Adam Szymczyk – historia błyskotliwej kariery wziętego kuratora i uznanego krytyka sztuki.

Adam Szymczyk - krytyk sztuki, dyrektor Kunsthalle w Bazylei. Fot. Igor Omulecki/Przekrój /Agencja FORUM

40-letni Adam Szymczyk jest kimś na kształt gwiazdy rocka, ale jego sceną są galerie sztuki współczesnej na całym świecie. Łowi z tłumu nieznanych, dobrze zapowiadających się artystów i organizuje prestiżowe wystawy.  Roztacza wokół siebie aurę chłodnej powściągliwości, ale mimo to młodzi twórcy bardzo cenią sobie możliwość współpracy z nim.

Jego awangarda, przejawiająca się w skłonności do ryzykownego doboru artystów, a tym samym nowatorskim podejściu do sztuki współczesnej, pomogła mu stać się wziętym kustoszem.

Od przejęcia kierownictwa w Kunsthalle w Bazylei w 2003 roku, zorganizował kilka ważnych wystaw, w tym ostatnią, indywidualną południowokoreańskiego artysty Sung Hwan Kim i pierwszą w Europie kompleksową wystawę zmarłego amerykańskiego artysty Lee Lozano. Za każdym razem, gdy odwiedza się Kunsthalle, można liczyć na niespodziankę. To jego znak firmowy.

Adam Szymczyk i Elena Filipovic, fot. Agencja FORUM

Wraz z Eleną Filipovic byli kuratorami Biennale w Berlinie w 2008 roku. Pomagał przy organizacji pokazów w Europie, w tym w Rzymie w Keats-Shelley House i Istituto Svizzero; Hamburgu, Szwecji (Konstmuseum).

Z morza talentów łowi perły. Rozdaje młodym twórcom wejściówki do świata sztuki. To taki alternatywny, bardziej niszowy „talent show”, tylko brakuje jurorów, masowej publiki, sms-ów i oślepiających reflektorów…

Rolę kuratora rozumie jako dawanie szansy artystom, którzy bez takiej pomocy nie mieliby możliwości zaprezentowania się na tak wielką skalę.

Do Kunsthalle zaprasza młodych, którzy kiedyś odważyli się zjawić ze swoimi pomysłami. Bardzo często pomaga im rozwijać i materializować ich pomysły. – To eksperyment, ponieważ nigdy nie wiadomo, jaki będzie rezultat – mówi.

Szymczyk urodził się w 1970 r. w Piotrkowie Trybunalskim. Jego rodzina przeprowadziła się do Łodzi, gdy miał 4 lata. Miejskie Muzeum Sztuki jest jednym z najstarszych muzeów sztuki współczesnej na świecie i miejscem, które odwiedzał często jako nastolatek.

Kiedy miał 15 lat przeczytał książkę Hansa Richtera „Dadaizm – sztuka i anty-sztuka”, która wywarła na niego ogromny wpływ. – Dadaizm był dla mnie nowym pojęciem. Wcześniej myślałem, że w sztuce chodzi o piękne malowanie – mówi. – Należałem do nowej fali , słuchałem muzyki punkowej. Ta książka również miała rewolucyjny charakter, ale wszystko było wyrażane w inny sposób – dodaje.

Gdy studiował historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, nawiązał kontakt z Galerią Foksal – niekomercyjną przestrzenią dla tworców, silnie związaną z tradycjami awangardowymi. Została założona w 1966 roku przez artystów tj. Tadeusz Kantor czy Edward Krasiński.

Adam Szymczyk, fot. Maksymilian Rigamonti/Newsweek Polska /REPORTER

W 1991 roku dostał się na praktyki na wystawie „Bogactwo Narodów” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Pomagał artyście, który realizował projekt z wykorzystaniem analizy składników chemicznych w celu stworzenia profilu mikrobiologicznego cudownej wody z Częstochowy. Chciał sprawdzić, czy rzeczywiście jej skład różni się od składu zwykłej wody. Wtedy po raz pierwszy miał szansę przyglądać się z bliska tworzeniu czegoś nowatorskiego.

Młodzi artyści, którzy mieli to szczęście trafić pod jego skrzydła, mówią, że praca z nim jest czymś szczególnym, bo można odnieść wrażenie, że wspólnie uczestniczy się w wielkiej przygodzie, choć – jak podkreślają – kustosz lubi piłować ego i celowo produkuje zdrowe poczucie niepewności…

P.S. Jeśli tworzycie i nie macie siły, by się przebić ze swoimi pomysłami w Polsce, bilety do Bazylei są po około 900 zł. Można zaryzykować…

Źródło:

Tekst został przygotowany na podstawie artykułu Ginanne Brownell z „The International Herald Tribune”. Pełną, przetłumaczoną na język polski wersję tego tekstu znajdziecie TUTAJ.

3 komentarze

  • Kawienna prostorypa. | Lipiec 13th, 2011 @ 11:01 am | Odpowiedz

    Przepraszam za wyrażenie ale to są mamroty zbuków intelektu, ci wszyscy „awangardowi”kuratorzy,kreatorzy pokręconych gustów, ”podskakiwacze pod kulturꔿe zacytuję poetę.Faryzeusze dobrego gustu,masoni subkultury, śmieciarze.Rozkładające się resztki zwierząt zamknięte w szklanych gablotach, obdarte ze skóry ludzkie zwłoki,realistycznie odmalowane ”landszafty”na których widać rozwleczone po asfalcie flaki denata,sterty odpadków na podłogach MOMA w Nowym Jorku.To niby jest ta ich Nowa SZTUKA.Ci wszyscy którzy nie znają podstaw rysunku, malarstwa czy rzeźby ,a gotowi są utytłać się w gównie i cukrze WELCOME.!!!Chłodni i awangardowi,ryzykantcy i łowczy,którzy zatracili pojęcie etyki w sztuce,utykający na głowę,paranoiczni sztukmistrze co to by ; w ucho , w oczodół,w dziurkę od nosa,w zgięcie w pięcie, w dwie kromki chleba naszego powszedniego i w gęś sierotki Marysi.Piękno uszlachetnia nas jako Ludzi,uszlachetnia Nas, a wy co? nadęci jakbyście srali kamieniami, popękacie.

  • Mcgann23 | Sierpień 21st, 2013 @ 2:41 pm | Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba Twój blog. Będę tu wpadać częściej!

  • minecraft.net | Maj 22nd, 2015 @ 10:58 am | Odpowiedz

    What’s Happening i’m new to this, I stumbled upon this I’ve
    discovered It positively useful and it has helped me out loads.
    I am hoping to give a contribution & aid other users like its helped me.

    Good job.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*